Zakupy na lokalnym ryneczku to sama przyjemność


 

chili-801719_1280W każdym większym albo mniejszym mieście a nawet w każdej większej gminie można kupować na lokalnym ryneczku, czyli popularnym targowisku. Takich ryneczków jest mnóstwo, ale każde miasto i miasteczko ma „ryneczek” w innym dniu. Przeważnie jest to weekend, ale w miastach, w których jest więcej niż jeden rynek te dni, kiedy są otwarte wypadają w tygodniu. Właśnie po to, żeby można było odwiedzić raz w tygodniu każdy z tych ryneczków osobno. Są też oczywiście miejskie targowiska, które są czynne w tygodniu codziennie. Ale są one czynne na tyle krótko, że trudno jest zrobić w nich zakupy, kiedy się na przykład pracuje w tygodniu. Owszem, można się obkupić, ale jeśli weźmie się jeden dzień wolnego w pracy. Wtedy na spokojnie można odwiedzić takie lokalne targowisko.

Wydawać by się mogło, że w czasach wielkich supermarketów i pięknych galerii handlowych, takie „ryneczki” i targowiska nie maja jakiejś większej przyszłości. Ale to nie prawda. Właśnie mają i to bardzo dużą i świetlaną przyszłość. Większość ludzi w mniejszych miejscowościach nie jest przyzwyczajona do neonów i świateł w galeriach handlowych. To oczywiście w przenośni. Ludzie nie mają ochoty na zakupy w hałasie i przy tłumie obcych ludzi. Lepiej można się poczuć, kiedy na zakupy wybierze się na lokalny ryneczek, na którym można kupić wszystko, a bardzo często kupuje się to w gronie sąsiadów i znajomych twarzy.

Nie można zapomnieć, że na targowiskach i ryneczkach panuje po prostu swojska atmosfera. Nie ma takiej mocnej i nachalnej sprzedaży jak w sklepach, gdzie od jej wyników uzależnione jest często „być albo nie być” pracowników i sprzedawców. Dlatego można swobodnie wszystko obejrzeć, przymierzyć i na spokojnie przemyśleć każdy zakup. Chociaż niestety, musimy przyznać, że zdarzają się w niektórych miastach targowiska, w których sprzedawcy są równie nachalni jak arabscy sklepikarze na afrykańskich bazarach.

Przyjemność lokalnych zakupów na malutkich „ryneczkach” i „bazarkach” wywodzi się jeszcze z czasów średniowiecza, a pewnie i nawet wcześniejszych. Każdy kupujący czuje się tu wyjątkowo, a nie masowo jak w przypadku centrów handlowych i galerii. Do każdego bazarkowi sprzedawcy podchodzą indywidualnie, a w większości przypadków doskonale znają oni już poszczególnych kupujących. Stąd też o wiele łatwiej jest im sprzedać im coś aniżeli tym, których jeszcze nie znają.

Na lokalnych bazarkach nie zapłacimy raczej kartą płatniczą. Trzeba mieć ze sobą gotówkę i to jest jedyny środek płatniczy akceptowany w takich miejscach. Jeżeli ktoś woli zapłacić kartą to niestety, ale nie pasuje do całej specyfiki, jaką charakteryzują się właśnie ryneczki. Lokalne ryneczki istnieją od stuleci i pewnie będą jeszcze długo istnieć. Bardzo ważne jest to, że można kupić na nich towary od miejscowych i lokalnych producentów. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o produkty spożywcze, którymi takie ryneczki królują. To właśnie na nich owoce i warzywa kupimy od lokalnych rolników a nie produkowane albo sprowadzane, nie wiadomo do końca skąd. To wszystko sprawia, że zakupy na bazarkach i ryneczkach to sama przyjemność i ludzie chętnie z niej korzystają.

Podziel się

Dodaj komentarz