Kupowanie i konsumpcja


 

Konsumpcja to zjawisko w pełni naturalne, któremu z zasady nie sposób zbyt wiele zarządzić. Ludzie mają bowiem swoje potrzeby, także biologiczne jak chociażby głód czy pragnienie, które zaspokaja się właśnie za pośrednictwem konsumpcji. Ze swojej natury konsumpcja przyczynia się do rozwoju gospodarczego, naukowego, zapewnia miejsca pracy i wspiera kondycję finansową poszczególnych państw. Ekonomiści często zwracają uwagę, że nawyki Polaków w zakresie konsumpcji niejednokrotnie uchroniły rodzimą gospodarkę przed podzieleniem losów innych państw objętych kryzysem gospodarczym. Pozytywny wizerunek konsumpcji uzupełnia również jej wpływ na rozwój jednostek. Obejmuje bowiem ona nie tylko tradycyjne kupowanie produktów, ale również korzystanie z licznych usług. Między innymi takich, które wpisują się w poszerzanie umiejętności zawodowych czy inne aspekty szeroko rozumianego rozwoju ludzkiego. Dzięki konsumpcji zdobywa się wiedzę, która często wpływa na powstawanie nowych zainteresowań. Zachowania konsumpcyjne nie są zatem czymś z natury złym. We współczesnym świecie konsumpcja zyskuje jednak także drugie, znacznie mniej przyjazne oblicze. Ludzie poszli bowiem kilka kroków dalej, czyniąc z niej podstawy stylu życia, określanego jako konsumpcjonistyczny. Sama konsumpcja przestała być sposobem na realizowanie podstawowych potrzeb człowiek. Stała się natomiast celem samym w sobie. Kupowanie jest modne, tak jak posiadanie pewnych rzeczy stanowi o statusie społecznym jednostki. Niestety, coraz dynamiczniej zmieniający się świat, a przede wszystkim postępy w produkcji dóbr sprawiają, że coraz trudniej nadążyć za tym, co trzeba mieć. Wręcz wypada posiadać. Dobrze widać to na przykładzie urządzeń elektronicznych. Kupiony wczoraj komputer zapewne nie jest już najnowocześniejszy. Za kilka miesięcy wstyd będzie się z takim pokazać. Na tego rodzaju sposób myślenia narażeni są głównie ludzie młodzi. Z ich punktu widzenia świat zawsze stał na technologii, więc trzeba nadążać za zmianami. Nie wyobrażają sobie, że kiedyś nie było telewizji bez nagrywarek, nie mówiąc już o braku internetu. Poza tym najmłodsze generacje nie pamiętają czasów, kiedy w sklepach praktycznie niczego nie było. Dla nich centrum handlowe to drugi dom, w którym czują się czasami jeszcze bardziej swobodnie. W pewnym momencie kupowanie staje się celem samym w sobie. Nie chodzi nawet o to, by mieć. Grunt to chodzić do sklepów i nieustannie kupować, jakkolwiek brzmi to mało racjonalnie z punktu widzenia praktyki czy domowego budżetu. Kupowanie zatem przestaje być narzędziem stosowanym w konsumpcji, zyskuje natomiast pierwszorzędne znaczenie. Ludzie nie zastanawiają się, czego im tak naprawdę potrzeba. Kupują natomiast bezrefleksyjnie. Dlaczego? Ponieważ wszyscy znajomi tak robią. Taki sposób myślenia niewątpliwie przyczynia się do dobrej kondycji gospodarki krajowej. Niemniej jednak wiele osób ma przez to problemy z długami, z których nie są w stanie wyjść. Poza tym świat zaśmiecany jest tonami rzeczy, które ludzie masową wyrzucają. Pomieścić cały zakupiony asortyment to zadanie, któremu nie sprostają nawet ci, którzy mieszkają w pałacach. Tak więc nadmiaru rzeczy ostatecznie trzeba się pozbyć. W przeciwnym razie pojawia się widmo schorzenia, które określane jest jako kompulsywne zbieractwo. To jednak już skrajność. Większość konsumentów kupuje, by dosyć szybko zapomnieć o nowym nabytku. Odgrzebany po jakimś czasie w garażu czy w piwnicy szybko ląduje na śmietniku. O wiele rozsądniej byłoby kupować jedynie to, co naprawdę potrzebne, a także raz na jakiś czas zrobić sobie jakąś zakupową przyjemność. W miarę możliwości sprzęty rozsądnie jest naprawiać i korzystać z nich jak najdłużej. Niestety takie postępowanie jest nie w modzie. Nie pasuje też do konsumpcyjnego modelu życia nowoczesnych społeczeństw zachodnich.

Podziel się

Dodaj komentarz